Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 marca 2017

Domowe Ażurki

Ażurki  czekoladowe  
jako  efektowna dekoracja 
deserów, ciast itp.
Smak   najważniejszy, jednak wygląd
  też  ma znaczenie.
Sposób  podpatrzony  z  programu  telewizyjnego, 
w  którym  cukiernicy   prezentowali swoje
słodkie i efektowne dzieła.
Banalnie  łatwe i  szybkie  wykonanie, 
tak więc podaję  dalej, 
może  i  Wam  się przyda.

* * *

Do  wykonania   potrzebujemy  gorzkiej  czekolady, 
którą  należy  roztopić  w kąpieli wodnej.
  Następnie  za pomocą  łyżeczki  
rozprowadzamy  płynną  czekoladę
na  papierze  do pieczenia.  
Chłodzimy  w   zamrażalce do zastygnięcia,   
czasami  zostawiam  na noc.
 A  wzorki  esy  floresy tworzymy  według  potrzeb
/np. na kształt  liści/ 
jak chcemy  nadać  nietypowy/naturalny  kształt, 
to   unikajmy płaskiej  powierzchni podczas  chłodzenia.


 










Kolejne ażurowe  dekoracje
wykorzystałam przy  dekoracji  na tort  urodzinowy Julki.
Kwiatki to już  gotowiec:)






Może następnym razem wybór padnie na
białą czekoladę?!



Wersja robocza przed  
włożeniem do zamrażalki.
To jak? Kto próbuje?
Zajmie Wam  to  zaledwie  kilka minut,
 a efekt ciekawy.
Zachęcam do działania.

A.N.I.A




niedziela, 6 listopada 2016

MIGDAŁY i inne przyjemności

       
 Dawno mnie w  kuchni  nie było, 
nadrabiam  temat ...
  o  moich kulinarnych poczynaniach dziś         mowa,jestem i dzielę się z Wami
         przepisem na pyszne ciacho. 


     To co  wszyscy  lubimy /czytaj nasza czwórka/ - słodkości, 
         a  tym  razem  SERNIK WŁOSKI              Wracam do tego co dobre  
    i  dodam,że miłośnicy smaku migdałów 
    będą  zachwyceni. 
  Przepisem  podzieliła  się przyjaciółka,   która   wie  co  dobre, zapewniam.
   Receptura  sprawdzona,
       także   mogę  szczerze  polecić,    
 a  że  oprócz walorów smakowych dochodzi   stopień łatwości wykonania...
    naprawdę   warto...
zabrzmiało  jak  w  tonie 
"będzie Pani  zadowolona"










Piekarnik  coś się  buntuje, a już myślałam,  że to czas  zarezerwowany  dla mojej nastolatki  





Składniki:
Na formę o średnicy  20 cm
200g ciasteczek amaretto
50g roztopionego masła
500g serka risotto
250g serka mascarpone
125g drobnego cukru, najlepiej brązowego /delikatnie zmieliłam/
100g zmielonych migdałów
1 laska wanilii / przekrojona wzdłuż i wyłuskane ziarna/
2łyżki mąki kukurydzianej 
3jaja
garść płatków migdałowych
cukier puder do dekoracji


Przygotowanie:
1.  Piekarnik nagrzać do 180 stopni C.
2.  Ciasteczka rozdrobnić  i  połączyć 

    z rozpuszczonym masłem, wyłożyć spód
    formy,   wyrównać powierzchnię  łyżką. 
    schłodzić w lodówce przez 15 minut.
3.  Pozostałe składniki połączyć 

    i zmiksować na jednolitą masę.
4.  Masę wyłożyć na przygotowany spód 

    i  posypać płatkami.    
5.  Piec ok. 45minut. na złoty kolor.
6.  Sernik studzić przy otwartym piekarniku.

7.  Posypać  cukrem pudrem po całkowitym          schłodzeniu. 

                A jak jedzenie,.
       to  koniecznie ładnie podane...
   myślę,że  większość  z  nas  tak ma
        czyli kolejna moja słabość... 
     zaraz po słodyczach to ceramika....,
           ale i o tym już wiecie.

       O nie, znacie  już  moje grzeszki,                 ale  tylko te małe:))

    Każdy  ma  swoje  małe  przyjemności,
     Moje?... 
   Niby nic, dla mnie  ważne  i zawsze  zwracam uwagę na  szczegóły.

 
Moje Skarby
   do których zawsze wzdycham:))
  duńska  marka Green Gate 
/żadne odkrycie, wiem/ zachwyciła 
  mnie lata  temu, podczas wizyty w Niemczech
 i tak do dziś. Nie należy do tanich, to  prawda...ale raz na jakiś czas pozwalam 
   sobie na takie zakupowe szaleństwa:) 
 /Nie jest  to absolutnie  post sponsorowany/
 
         Wystarczy  wybrać  kolorystykę  
      i  konsekwentnie kolekcjonować, ja 
     nie mogłam zdecydować red  czy  blue.
    Na  szczęście  kolorki  te komponują  
      się idealnie. 



Z  Katalogu  upatrzyłam  sobie kilka perełek, ale  tak  na spokojnie...




Dodatki  tekstylne również mile  widziane, wybrałam  serię Shirley linen



A  na  zakończenie  kolejna   piękność  
 Taka  niespodzianka   pod  własnym dachem, 
a  tak  dokładnie  sztuk dwie,
prezent  od  mojej  drugiej  klasy  wychowawczej Technikum Ekonomicznego
/ojej,te  dzieci mają  już  własne  dzieci/

I aż  wstyd  się  przyznać,pierwszy  raz  w  użyciu  i nie  mam  nic  na  usprawiedliwienie. 
Nie, nie zapomniałam...
filiżanki wyjątkowe czekały na dobrą okazję...
No i doczekały się ... SOBOTY:))
  




A  jakie  są  Wasze  
Małe   PRZYJEMNOŚCI  I  RADOŚCI?
Mała  rzecz, a  cieszy...
 

PS.  Przed  nami  listopad,  a wraz  z  nim
przedświąteczne  perełki. Każda  pora  roku,   miesiąc  i dzień 
ma  coś  do zaoferowania. Trzeba  to  dostrzec, akceptować  i cieszyć  się jak dziecko...
"cieszmy  się  z małych  rzeczy"


pozdrawiam  serdecznie
Ania

sobota, 13 lutego 2016

# przez żołądek do serca #


Na powitanie pochwalę się SERDUSZKAMI,
które na moją prośbę  wyhaftowała 
Joasia  z

stitch_decor


https://www.instagram.com/p/BAb_WyNy1Uv/

Po prawej - angielski wzór
 pochodzi z katalogu wydanego w 1730 roku,
no i nasze
A & M
Takie to są moje małe marzenia 
lubię spełniać:)

* * *
Kochacie....?
Kochacie  DOBRE  jedzenie?
Na Walentynki -
"Przez żołądek do serca" 
nas to nie dotyczy:))) 
jak się poznaliśmy
mój M lepiej, niż ja, radził 
sobie w kuchni...
Spotkanie ze znajomymi,
Rodzinna kolacja,
KAŻDA OKAZJA DOBRA,
 BY DOBRZE ZJEŚĆ:))

Tradycyjne pytanie -  co przygotować do jedzenia?
Każdy z nas ma  swój patent
na dobre i sprawdzone dania,
ale często brakuje nam  pomysłów 
i szukamy wciąż nowych.
Podzielę się moimi prostymi przepisami,
będzie  szybko i smacznie
# tak jak lubię

TAKI ZESTAW CZĘSTO SERWUJEMY
PODCZAS  PRZERÓŻNYCH SPOTKAŃ

 A kiedy goście wychodząc,
 proszą o przepis ...
to chyba smakowało :)

* * *
SAŁATKA Z SUSZONYMI POMIDORAMI

Przepis "kupiony" od znajomych
i jesteśmy w niej niezmiennie zakochani:)

SKŁADNIKI
mix sałat # rukola i roszpunka
suszone pomidory w zalewie #mały słoik
ser żółty długodojrzewający #twardy
nasiona słonecznika
sos grecki
opcjonalnie natka pietruszki


PRZYGOTOWANIE
Do sałaty dodać  odsączone i pokrojone w paski
pomidory, ser zetrzeć na tarce o większych oczkach, następnie podprażyć delikatnie słonecznik na suchej patelni i na koniec rozrobić sos grecki.
Ja łączę sos z  zalewą ze słoika pozostałą po pomidorach.Całość wymieszać.
 Sałatka  jak "przejdzie" smakiem sosu
  smakuje jeszcze lepiej!

* * *

Z sałatką dobrze komponują się
placuszki/ kotleciki z piersi kurczaka.


SKŁADNIKI NA PLACUSZKI DROBIOWE

2 piersi z kurczaka pokrojone w kostkę
2 łyżki mąki
2 jaja
2 garści startego żółtego sera
2 łyżki majonezu
sól 
pieprz
olej rzepakowy do smażenia


PRZYGOTOWANIE

Powyższe składniki połączyć i dobrze wymieszać, powstałą gęstą masę odstawić na 15 minut do lodówki.
Następnie  rozgrzać olej na patelni  i nakładać łyżką  przygotowaną masę
#formując małe placuszki#
Obsmażyć z obu stron na rumiany kolor.
Kotleciki można urozmaicić dodając do masy pieczarki.
Idealnie smakują zarówno na ciepło 
jak i na zimno!

Ten przepis króluje w mojej kuchni od lat
 i cieszy się powodzeniem nawet u dzieci:)
Aaa ... i  przetestowany na niejadkach:)


 A MOŻE COŚ NA DESER ?
Na prośbę Joasi, dzielę się z Wami przepisem na ciasto bez pieczenia.

MAXI KING

Składniki na formę 23 x 37
400g herbatników
1 puszka mleka skondensowanego słodzonego
# gotować ok.3h# lub 1 puszka masy krówkowej
1,5 kostki masła
1 szkl. mleka
3/4 szkl. cukru
2 opakowania cukru wanilinowego /po 16 g/
400 - 500g mleka w proszku / 3 - 5 szkl/
#dodałam 3 szkl. i mleko nie jest tak wyczuwalne#
2 czekolady /deserowa i mleczna/
ok. 150g orzeszków ziemnych lub laskowych
1 i 1/4 szkl. mleka


 


PRZYGOTOWANIE

Orzeszki rozdrobnić #wrzucam do ściereczki 
i traktuję tłuczkiem# i podprażyć.Blachę wyłożyć folią aluminiową lub papierem do pieczenia. Spód stanowi pierwsza warstwa herbatników. 1 szkl. mleka,cukier 
i c.wanilinowy zagotować,następnie odstawić do ostygnięcia.Masło utrzeć na jednolitą 
i puszystą masę dodając mleko i mleko w proszku,całość utrzeć.Otrzymaną masę podzielić na 2 części.1 część masy mlecznej wyłożyć na herbatniki.Na to masa krówkowa 
#wcześniej delikatnie podgrzać 
- lepiej się rozprowadzi#
Na m.krówkową rozprowadzić
kolejną warstwę masy mlecznej,
a na nią ponownie herbatniki.
Na wierzch polewa czekoladowa
2 szt.czekolady  rozpuścić w rondelku 
z 1/4 szkl mleka,
kiedy się rozpuści dodać orzeszki i ciepłą polewą polać wierzch ciasta.
Schłodzić w lodówce ok.3h
SMACZNEGO!

* * *
 
  JEST PLAN!
Nie jem słodyczy podczas
Wielkiego Postu.
A że, ze mnie łasuch na słodycze wielki,
tym samym WYZWANIE WIELKIE,
ale traktuję to bardzo poważnie.
Zaczęłam już od soboty.
Taka WALKA SAMEJ Z SOBĄ:))

Trzymajcie proszę za mnie kciuki!!!
Bo to mój pierwszy raz, ale to przyszło 
TAK SAMO Z SIEBIE 
i nie ma to nic wspólnego
 Z MIŁOŚCIĄ .... 
DO CZEKOLADY oczywiście...:)))



Tymczasem nadrabiam zieleniną
 i przerzucam się na 
zdrowe kasze:)


PS. Moim bliskim przygotowałam
na jutro pyszne ciacho mojej mamy PORZECZKOWIEC,
przecież to tylko ja  "na głodzie"

Idealne połączenie smaków 
bita śmietana
 czarna porzeczka
gorzka czekolada




 A  jak u Was 
z prostymi i sprawdzonymi
przepisami?
Chętnie  "kupię"
nowe pomysły,
może na sałatki?
Piszcie proszę!!!!!!!!!!!!!


Pozdrawiam serdecznie
Ania




sobota, 11 kwietnia 2015

Skorup nigdy za wiele...

 Nigdy nie kryłam swojej słabości 
do fajansu angielskiego czy niemieckiego.
Ale tego jeszcze nie było...
czyli  
skorupy współczesne.
Żadne tam markowe,
Proste, ale te urzekły mnie 
kolorem szczególnie:)
Maselniczka z wystawy przyciągnęła mój wzrok
i tym samym zaprosiła do środka:)


Zgarnęłam ostatnie  ze sklepu  kubki / 5 szt.


No i kieliszki na jajca:)




Skorupy pasują do kompletu talerzyków,
ręcznie malowanych, do ciasta.
Wyrób z pracowni artystycznej MK ze Zgierza
Otrzymałam je od Dorotki w prezencie urodzinowym.
Prawda,że cudny?



Zmiana kolorystyki 
i wracamy do przeszłości:)
Na stanie mam tylko 3 filiżanki,
ale bardzo lubię bluszczowy komplet.
Przyjechał z DE lata temu:)




A tu wracamy do nowości.
Nieco inna kolorystyka 
czyli mam  misz masz
w kuchni:)
Paulinko, niestety miętowy był
nieosiągalny:(



Na pewno jeszcze nie raz zobaczycie moje naczynka:)
Myślę, że u Was podobnie z tym zbieractwem.

A w ogrodzie polana  fiołków.
Kilka "poszło" do suszenia:)


Ps. Dziś pogoda pozwoliła na pierwszy 
wysiew warzyw w szklarni.
To był piękny, słoneczny dzień!

POZDRAWIAM
A.