poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Podbijamy blogowe Mazury

Dziś  przychodzę do Was z pewną misją...

Ale zanim szczegóły,
to chcę  podzielić się 
wrażeniami z sobotniego popołudnia.
Otóż w minioną sobotę miałam przyjemność
zobaczyć się z dziewczynami 
z bloga  mazurskiepasje
Basia i Kasia  pochodzą z Mazur -  wiadomo.
Ale jak się okazało, mieszkamy 
na tyle blisko, by móc się spotkać:)
A co ciekawe z Basią miałam okazję widzieć się już wcześniej, oczywiście nie wiedząc,że Basia  
to Ta Basia z Mazurskich Pasji.
To też ciekawa historia 
- prawda Basiu?!
Reasumując, poznałam bardzo sympatyczne
bratnie dusze. Mają wiele wspólnego,ale też różnią się w kwestii gustu. Mimo to wspierają się i uzupełniają.Krótko mówiąc,miałam okazję spotkać się z fajnymi osobami. Dziewczyny to mistrzynie w szydełkowaniu. Musicie koniecznie do nich
zajrzeć, a może wpadnie Wam "coś" w oko
i  na pewno z chęcią to wydziergają:)

Wspólne tematy to starocie,
odnawianie mebli i wiele innych.

Dziewczyny sprawiły mi ogromną niespodziankę
cudnymi prezentami:)
Nie mogę się nachwalić z jaką dbałością są wykonane szydełkowe owe dzieła.

Zerknijcie...

  Śliczna ściereczka z haftowanymi truskawkami
-  od Basi



Kolejne cuda
- woreczkowe zawieszki o zapachu lawendy:)




Następne niespodzianki - od Kasi
otrzymałam szydełkowe podkładki pod kubek


I tu girlanda, która była moim małym marzeniem:)
Kasiu, biegałam z nią po całej chacie, byłam z nią wszędzie  -  sama zobacz...








I jeszcze taki "cukiereczek"


Basiu i Kasiu jestem zachwycona,
ukłon w Waszą stronę i jeszcze raz
wielkie dzięki za nasze spotkanko:)

Wracam do tematu misji specjalnej
Mazurskie Pasje podjęły inicjatywę, aby zorganizować spotkanie w szerszym gronie,dlatego  przyłączam się  i apeluję do Was wszystkich,
pochodzących z Mazur i okolic.

Osoby chętne serdecznie zapraszamy!
Zachęcam gorąco
 - spotkanie z osobami
z podobnymi zainteresowaniami, pasjami
to  naprawdę fajna sprawa:)
Czekamy na Wasz odbiór i chęci.

Dziewczyny, a tak wygląda moja nauka:))))


A te skromne lawendowe bukieciki powędrowały
do "Mazurskich Pasji"


Ania

19 komentarzy:

  1. Czytałam już o tym waszym spotkaniu u Kasi, nawet wyraziłam chęci na przyjazd. Będę na Mazurach na początku lipca, nie przyjadę na długo,bo chcę odwiedzić tylko rodzinę, ale myślę że to starczy, żeby gdzieś się razem spotkać.Szczegóły możemy jeszcze omówić, są przecież maile, telefony, czy skype... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, liczę na Ciebie,że nas nawiedzisz:)

      Usuń
  2. Śliczne prace! Super są takie spotkania ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda miłe spotkanie i rozmowy bez końca.A co najlepsze,mam wrażenie, jakbyśmy się dobrze znały,a przecież to nasze pierwsze spotkanie.Nie ma jak to wspólne tematy.

      Usuń
  3. Widzę,że nie tylko my jesteśmy zainteresowane wspólnym spotkaniem. Super! Nie myślałam,że tak szybko znajdziemy chętne osoby. Do mnie zgłosiły się już trzy kobietki. Cieszę się Aniu,że podoba Ci się girlanda.Bardzo mi miło wiedzieć,że przyczyniłam się do spełnienia Twojego marzenia. Pozdrawiam. Kasia-mazurskie pasje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny miałyście pomysł! Wystarczy podać dalej... także czekamy na kolejne duszyczki:)
      A girlanda oj długo za mną chodziła, także Kasiu spełniłaś moje marzenie, dzięki jeszcze raz.A Wasze dzieła reklamuję na lewo i prawo i tak dokładnie to na fb :) Cieszę się,że udało się nam spotkać.Do następnego:)

      Usuń
  4. Zazdroszczę Wam tego spotkania :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Już Wam zazdroszczę:) Fajnie macie, możecie spotykać się na pogaduchach... byłam u Kasi, złote ręce...
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko,to prawda, cuda wychodzą z jej rąk:)

      Usuń
  6. fajnie, że mogliście się spotkać :-). Cudne rzeczy :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny przygotowały super niespodzianki:) piękności:) Mam nadzieję,że to powtórzymy

      Usuń
  7. Aniu, historia naszej znajomości jest naprawdę niezwykła :) Tak sobie myślę, ile jeszcze może być podobnych...Jak już Ci wspominałam, po naszym spotkaniu mój małżonek inaczej zaczął patrzeć na moje zainteresowania.
    Dziewczyny- takie spotkania jak nasze, to świetny sposób na opornego faceta (przynajmniej w moim przypadku ) ! Liczymy z Kasią na kolejne, może już w szerszym gronie :) Dziewczyny z Mazur ( i wszystkie chętne z okolic) zapraszamy.Basia z Mazurskich pasji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ta nasza historia znajomości Basiu:) Na pewno nie często to się zdarza,także możemy czuć się wyróżnione... a z facetami trzeba odpowiednio postępować, jak widać Ty Basiu,wiesz jak to robić:) Poczekaj jak mąż chwyci za szydełko:))) Mój dziś grzecznie zawiesił półkę w kuchni,czyli nie jest źle z naszymi M.Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
    2. Basiu, czekamy na Twoje posty:)

      Usuń
  8. Myszy to z drugiego końca Polski, ale kibicujemy, aby spotkanie się udało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Mysiu za miłe słowa...my też wierzymy,że się uda:)

      Usuń
  9. No to fajnie , spóżniłam się :( A na dodatek mieszkam niedaleko Kasi :( Tym bardziej mi smutno że się z wami nie spotkałam :( Musimy coś zaplanować w przyszłym roku :) Pozdrawiam Emila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emilko witam serdecznie, nic straconego cieszę się, że jest nas więcej.A spotkanie super i na pewno to powtórzymy:)

      Usuń